Prysły ciche wód łożyska,

Mléczną pokryły się pianą,

A z piany Żaltis wytryska,

Powitać żonę kochaną;

I już na brzeg się toczy,

Z brzegu sunie się daléj.

Wtém go młodzież oskoczy,

I w sztuki rozsiekali.

Minął w gościach dzień trzeci.

Egłe, zabrawszy dzieci,