Jut lepsza bitwa, niż walka z źwierzęty.

Któż wié, co się tam pod skórą ukrywa?

Czasem zły człowiek wilczą skórę wdzieje,

Czasem czarownik w niedźwiedzia się zmieni,

Lub potwór jaki zastąpi ci drogę,

Albo duch, albo... I kto to odgadnie? —

A Witol słuchał, próbując oszczepu,

I głową tylko potrząsał powoli,

Jak gdyby za nic miał matki przestrogi.

Ojciec tymczasem łuk podjął, wziął strzały,