I poświęcone Lajmie204 lipy stare,

Pod poważnemi wyrastały dęby.

A rzadko chwojniak skurczony i biedny,

Jak lud od roli, chérlał na piasczysku.

U stóp drzew kwiaty rozliczne się słały:

Jedne, co jadu strzałóm dostarczały;

Drugie, któremi mądrzy sigonoci205,

Żebrząc po wioskach, od chorób leczyli;

I inne jeszcze, co nieraz do wieńca

Śmiały parobek przynosił Litewce;