Ktoś ty? o Dejwa! Czyliś ty Lazdona232?
Czyli tych dębów Ragana233 gościnna?
Czyli Miedziojna234, myśliwych Bogini?
Czyli Austheja pszczół tych opiekunka? —
— Jam matka twoja — zawołała Milda. —
Leciałam górą, kiedy jęk twój, synu,
Boleśnie w serce tęsknie mnie uderzył.
Jam matka twoja! —
— Tyś jest matką moją!
Nie! Jam jest synem ubogiéj kobiéty.