Daleko oddać i ukryć musiała:

Bo nad twą głową jest zemsta Perkuna,

Na ciebie duchy mściciele czyhają,

I wszędzie stawią zasadzki i sidła.

Musiałam ciebie w obcych oddać ręce,

W dalekie puszcze, żebyś niepoznany

Przeżył dzieciństwo, aż do lat młodzieńczych,

Pod skrzydłem swego ubóstwa tajemnic.

Tutaj spokojnie przepędziłeś lata,

Które gdzie indziéj już by walką były.