Może by Grajtas, szukając po święcie.

Odkrył cię dawno, w kolebce udusił,

A moje serce zakrwawił na wieki! —

— Matko! a za cóż ta zemsta Perkuna? —

— Bo ojcem twoim był nie Bóg, leci człowiek. —

— Gdzież jest mój ojciec? —

— Dawno już zabity.

Gdyś ty się rodził, on, bojąc się zemsty,

Dumny, sam sobie zadał śmierć okrutną! —

— A gdzież jest jego mogiła! o matko! —