— W puszczy nad Niemnem, na wzgórzu zieloném. —
— Pójdźmy tam do niéj, poprowadź mnie, Dejwa! —
— Nie! Tam od dawna Grajtas już czatuje,
Bo wié, że syna najłatwiéj mu znaleźć
U grobu ojca ze łzą i ofiarą.
Kiedyś w noc ciemną polecim tam razem.
Lecz teraz, synu, czas gdzie indziéj tobie.
Nie możesz zawsze w téj chacie pozostać.
Nie dość masz siły na zwalczenie Bogów.
Trzeba, byś poznał świat i jego tajnie,