Kiedyś tu późniéj zawędrujesz może.

Lecz nie płacz po nich, za życiem dziecięcém;

Zapomnij! Inne gotuję ci życie,

Piękne, jak Saule238, gdy świeci w południe,

Wielkie, jak niebo nad morzem rozpięte,

Głośne, jak grzmoty starego Perkuna.

Syn Mildy miałby płakać lat spędzonych

W pogardzie, w nędzy?! żegnać towarzyszy

Sromoty swojéj?! — To rzekła Bogini,

Witola szatą śnieżystą osłania.