Starzec; lecz Milda skinieniem znać dała —

Podniósł się z wolna, i, złożywszy ręce,

Z spuszczoną głową słuchał jéj rozkazu.

— Oto jest — rzecze — syn twojego brata.

Wiész, jakie losy Perkun mu gotuje.

Chceszli go przyjąć, wyuczyć tajemnic,

I wlać mu mądrość, którą sam posiadasz,

Do przyszłéj walki uzbroić go w siły? —

— Straszny — rzekł starzec — straszny gniew Perkuna!

Zemście się jego nie oprą i Bogi248.