Gdzież skryć się przed nim? dokąd nie dosięże?

Dokąd posłańcy jego nie dolecą?

Przez siedém światów piorun jego bije,

Za siedém mórz się prawica wyciąga,

A jego duchy do pieczar Poklusa

I do krainy wschodniéj dolatują.

O Dejwa! straszny, wielki gniew Perkuna!

Bo w jednéj chwili w proch ludzi druzgota249! —

— Lękasz się — Milda odrzekła powolnie, —

Nikt tu dziecięcia nie znajdzie u ciebie,