Tysiącem żądzy duszę mu kołysze.

O wówczas młodość jest słodką godziną!

Człowiek się uczy, pragnie i spodziewa.

A czegóż więcéj do szczęścia potrzeba?

Pragnienia tylko, zapału, nadziei.

Tu Witol młody, gdy w insze wszedł życie,

Gdy świat tak wielkim zrozumiał, obaczył,

Gdy tysiąc cudów odgadnąć zapragnął,

Chciwy na starca nauki się rzucił;

A on, jak gdyby niepotrzebne skarby,