U morza, Niemna i Neris osiedli.

Widziałeś, synu, mogiły wysokie,

Które po lasach wznoszą się, dębami,

Sosny staremi i lipy254 pokryte.

Tu ojców groby. W nich leżą olbrzymi.

Myśmy skarlałe wielkoludów szczątki,

Myśmy potomki ojców, których kości

W dziecinnych naszych nie udźwigniem ręku.

Bogi255 skarały, i ogromne ludy

Zeszły na karły bezsilne, trwożlie,