Z duszą tak małą, jak drobne ich ciała.

Spójrz w te mogiły. Gdy je wiatr rozwieje,

W nich kość, jak dębu stary pień, bieleje;

Czaszka, miedzianym wężem uwieńczona,

Strzaskana w czworo, większa, niż ty cały;

A wielka dusza gdzieś w ojców krainie

Płacze, bo się już nie odrodzi w synie256,

Bo dziecióm z woli Bogów się dostało

Dusza zmalała i zdrobniałe ciało.

Dawno już Pramżu ten stary świat stworzył,