Bratem cię naszym nieśmiertelnym czyni. —

To mówiąc, Milda objęła kochanka

I do ust wonną czarę podawała;

Lecz on odepchnął biały napój Bogów,

W ustach jéj szukał słodszego napoju.

— Nie chcę — rzekł do niéj — nie chcę ja być Bogiem.

Nie chcę ja, jak wy, nieśmiertelnym zostać,

Ażeby cierpieć bez nadziei końca

I patrzeć zawsze w chmurne Bogów twarze;

Wolę tak umrzeć, jak ojcowie nasi,