W długiéj rozpuście rozprasza niebaczny,

Myśląc, że tego wymagają Bogi304.

Potém już koniec trzynastu miesięcy

Obchodzim w święcie największém Kolady.

Naówczas lud się od grzechów oczyszcza

Kozłem ofiarnym, gorącą modlitwą;

Kapłan ofiarną krwią skrapia zebranych;

A po godzinie ciszy i spokoju,

Znowu do szału i biesiad wracają;

I w Blukku Wakars paląc rok przeżyty,