Weź go. To druga jest po mnie puścizna315.
Gdy się stos święty zawali pode mną,
Idź z nim w stronę, w którą cię powiedzie
Piérwszy liść wiatrem przed tobą pędzony.
On przeznaczenia pokaże ci drogę. —
To rzekł, i zwołał starzec wejdalotów,
Przyszli z nieszczerą obłudników twarzą,
Spuszczoném okiem i kornym pokłonem.
Dawno już oni téj chwili czekali,
Bo jeden z nich miał nastąpić po Krewie.