Który po świecie zemstę jego nosił;

Powstał więc, jakby do walki wyzywał,

I oparł rękę na rękojeść miecza

Wtém białą drogą, wijącą się w gaju,

Ujrzał ku sobie idącego starca.

Siwą miał brodę, ubogie odzienie,

Laskę podróżną, nogi bez obówia341,

Na plecach sakwy, nakrycie na głowie,

Co sigonotów włóczęgów znaczyło

Zbliżał się, chwiejąc, powoli, i mruczał,