Jam wówczas, starcze, z Romnowe wychodził. —

— Szkoda! straciłem do ludu przemowę!

A tak z daleka szedłem na ten obrzęd,

I po jałmużnę, którą już zapewne

Pomiędzy naszych rozdzielić musieli. —

— Śpiesz się, a może trafisz na jałmużnę.

Ja nie mam, czém ci dopomódz345 na drogę,

Sam jestem biedny, a idę daleko. —

— Niechaj cię Bogi szczęśliwie prowadzą.

Dokądże idziesz? —