Bieży w obłoki, gdzie Dungus gwiazdzisty69

Ponad wysoką górą się rozpina.

Tam Perkun w chmurach, w których śpią pioruny,

Leży, patrzając na świat pod nogami,

Jeszcze ciemnością i snami spowity,

Jeszcze na łonie nocy kołysany.

Aż Aussra wbiega, rozdziera podwoje,

I przed Perkurnem zrumieniona staje.

Groźny Bóg okiem przed siebie zatoczył,

I brwi namarszczył, ujrzawszy Boginię.