Ale gdzie była, i o niéj nie wiedział;

I tam go może zasadzki czekały.

Myślał; i myśląc, na wspomnienie boju,

Czuł, jakby go coś do ziemi wiązało;

Czuł roskosz373 jakąś w swojem przeznaczeniu,

W walce z duchami, w nieskończonéj walce,

Co go nad prostych wynosiła ludzi,

Z nieśmiertelnemi bratając Bogami.

Reszta dni zeszła na dalszéj podróży.

Nic w niéj nowego Witol nie postrzegał.