I usta spaja, i sypie roskosze71. —

— Ona! A spójrzcie, co się w Litwie dzieje!

Nié ma miłości, ni małżeństw, ni zgody.

Ona w swym gaju nie ofiar wygląda,

Lecz u ołtarza pieści się z człowiekiem!!

Oboje razem widziałam przed chwilą,

Kiedy zaledwie uścisk ich się zrywał,

A świętokradźca uciekł Niemna brzegiem.

Ojcze mój! kary na Mildę! piorunu! —

Zatrząsł się Perkun, zagrzmiały niebiosa,