I wnet dwa duchy zpod72 nóg jego wstały;

Skinął — już oba na ziemię leciały.

Aussra na nieba znowu śpieszy wschodnie,

Ażeby słońce wstające z kąpieli

Uprzedzić chwilą i światu zwiastować.

Tymczasem niebo chmurzyło się, wrzało,

Słońce wschodzące w obłok się nurzało;

Z północy, wschodu, zachodu, południa,

Czarne osłony kryły niebo jasne;

W chmurach już Perkun buczał groźbą straszną.