Który by smutny wierzch góry umajał.

Biały dwór tylko zza płotów wyglądał.

Ściany miał z cisu, dębu i modrzewia.

Dach czarném darnem398 wysoko ubity;

A dymnik jeden, jak paszczęka smoka,

Wysoko ponad górą się wynosił.

Przez wązkie399 rzeki od drogi koryto

Wątły most wewnątrz zamczyska prowadził.

Na nim straż zbrojna w oszczepy okute,

Z łukiem na plecach i procą u pasa,