— Kędyż na nocleg idziesz? mój podróżny! —

— Gdzie zechcę. Może tutaj przenocuję. —

— A mnie nie prosisz nawet o gospodę?

Moja to ziemia, mój to zamek przecię;

Gdzie złożysz głowę, kraj to mój jest cały.

Uderz mi czołem i proś mojéj łaski. —

— Zamku nie proszę, a droga każdemu

Wolna jest wszędzie. Wszakże Kielo-Dewas406,

Nie wy, téj ziemi kawałka jest panem.

Jeśli wśród drogi spocznę utrudzony,