Łzy wezmą za łzy, krew za krew przelaną.

Nim ztąd434 ujdziecie, w cztéry zamku rogi

Podłóżcie ogień, dzielcie się skarbami.

Mnie tylko topór, łuk, i róg, i konia,

Białe sokoły, psy jego zostawić.

Resztę wam daję. Niech z téj wilczéj nory

Nic nie zostanie, prócz garści popiołu. —

Rzekł, a radośnym435 krzykiem tłum powtórzył

Rozkaz i dzięki. Rozbiegli się razem.

Co kto mógł, chwytał, zabierał, unosił: