Ile go cztéry pociągnęło byki.
Pieścił go Raudon, a rzadko nań wsiadał:
Bo Jodź, gdy uczuł pana na swym grzbiecie,
Zżymał się, spinał i o ziemię zrzucał.
Mówili ludzie, że w nim duch zaklęty
Mieszka, i przezeń nawet się odzywa.
Często kunigas w nocy szedł do stajni;
Ludzie słyszeli, jak z koniem rozmawiał. —
Wziął Witol uzdę, za grzywę pochwycił,
Jodź go powąchał i potrząsnął sobą,