Potém uklęknął i rękę polizał.

Naówczas słudzy, co na to patrzali,

Znów przed Witolem upadli na twarze.

— To Bóg jest pewnie! Bóg to jest — wołali!

On na posłuszny grzbiet rumaka skoczył;

A widząc, że już uniesiono skarby,

Że lud się w pola radosny rozbiegał,

Rozkazał ogień podłożyć w zamczysko,

Ażeby pamięć tylko po Raudonie

Została w zgliszczu, zwaliskach i rumie439;