W górze dwa węże, godło jego rodu.
Padł syn naówczas, i gorzkiemi łzami
Polał mogiłę, jęknąwszy boleśnie;
Modlił się Bogóm458, cieni ojca wzywał.
— Ojcze! — zawołał — zlituj się nad synem!
Zejdź z tamtych światów na twoję459 mogiłę
I ukaż mu się w dawniejszéj postaci!
Oto cię błagam! oto cię przyzywam
Usty i sercem, modlitwą i łzami!
Ojcze mój! pokaż twarz swoję z mogiły!