Niech ją raz ujrzę, raz na życie całe.

Potém polecę, w sercu ją poniosę,

Jak złoty pieniądz, co do grobu kładą

Na długą drogę wieczności umarłym.

Jeśli żal tobie dziadów twoich cienie,

Albo wesołą biesiadę z Murgami460,

I łowy miłe na chwilę porzucić,

Powrócisz, ojcze! na wieczność powrócisz!

Niechaj ja ujrzę twoję twarz promienną,

Choćby tak krótko, jak blask błyskawicy.