Jeśli do wschodniéj powrócę krainy.

Piérwszego poznał, piérwszego powitał!

O, lżéj mi będzie walczyć teraz z duchem,

Lżéj będzie cierpieć i zginąć na ziemi,

Kiedym cię w życiu mojém raz zobaczył. —

Mówił i ręce do ducha wyciągał;

A duch, jak gdyby chciał, nie mógł się zbliżyć;

Chwiał się na białym, skrzydlatym rumaku;

I gdyby w kraju, z którego przeleciał,

Mógł się żal rodzić, łzy mogły popłynąć,