A Witol kraj ten jakby przez sen widział,

Zdał się poznawać, zdał się przypominać.

I zdało mu się, jak gdyby za młodu

Ścieżki podobne i podobne gaje,

Też same rzeczki, doliny też same

Kiedyś już widział i dawniéj przebiegał.

Witał je z jakiemś uczuciem radości,

A sam uczucia nie pojmował swego.

Coraz biegł prędzéj. Na ścieżki zawrocie

Wyszedł w dolinę, i ujrzał przed sobą