Swojego rodu klacz odwiedzić cudną,
Która na dworze północnego króla,
Ztąd488 jest daleko. Potém bym ci za to
Służył tak wiernie, jak dotąd służyłem,
Póki twojego życia lylko sianie,
I póki życia we wschodniéj krainie.
Uciekać nie chcę, rzucić cię nie mogę.
Czarownik jeden zaklął mnie w niewolę.
Iż komu cugle raz w ręce oddane,
Tego na wieki sługą pozostanę. —