Kraj się odmienił. Znikły Litwy gaje;

Śnieg ziemię przysuł489; białych brzóz i jodeł

Chwiały się bory pod płatami śniegu,

Pod białą zimy śmiertelną koszulą:

A niebo mgliste wisiało nad nimi,

I rzeki martwe u stóp ich głazami

Leżały, jakby trupy na smętarzu490.

Nigdzie człowieka. Czasami źwierz biały

Gdzieś się z daleka po śniegach im migał

I bojaźliwy po zaspach przesuwał,