Niepostrzeżona, to gwiazdą leciała,

To listkiem, wiatróm86 unosić się dała,

To w chmurach deszczem wilgotnym przesiękłych87

Skryta, nie wiedząc, gdzie się kierowała.

W sercu jéj smutno, ciężko, niespokojnie,

A w łonie dziécię gwałtownie się rzuca;

Głowę myśl ściska, ciało mróz przejmuje.

Choć nieśmiertelna, a jednak się lęka,

Bo nadzwyczajną boleść w sobie czuje.

W chwili, gdy Grajtas, rozpostarłszy skrzydła,