Słudzy gorące roznoszą mięsiwa,

Dworscy im w rogi białe miody leją,

Gęślarze pieśni wojennemi bawią,

A stary, ślepy, odwieczne im dzieje

Przeciągłym głosem wśród pieśni powtarza.

Nagle, jak gdyby góra się zatrzęsła,

Stu koni biegiem i stu koni rżeniem

W okno zamczyska bije tentent510 wielki

I po powietrzu rżenie się rozlega.

Król klaczy swojéj poznał głos miłośny511,