U chaty starca Witol stanowisko

I obóz wybrał w zielonéj dolinie.

Dzień za dniem coraz rosły jego siły;

Dzień za dniem z dala przybiegali ludzie

Ze stron dalekich, dziwnie uzbrojeni

W proce i groty, kamienne siekiery;.

Dzikich; dalekich, głuchych puszcz mieszkańce,

Okryci skórą pobitego źwierza,

W szłykacb z łbów dziczych, niedźwiedzi i wilków,

Stali na rozkaz do boju gotowi.