Aby się po nim mogiła została

I kupa kości nauką sąsiadóm534. —

Znowu posłowie odeszli z przestrachem.

Słońce krok uszło, znowu posły śpieszą.

Przez nich król drogie podarki wysyła:

Konie litemi kobiercami kryte,

I futra drogie, wielkie bydła stada,

Sto jak śnieg białych na łowy sokołów,

Sto wozów złota i drogich kamieni,

Sto szat cudownych, gdzieś we wschodnim kraju