Straszą się tylko, ten orężem groźnym,
Tamten ostremi zęby i pazury539.
A wojsko, patrząc w milczeniu glębokiém,
Drżało z przestrachu przed walki widokiem.
Nareście540 smok się skórzanemi skrzydły
Ku górze podniósł, paszczękę rozdziera,
I z góry lecąc, na wodza uderzył.
Gotów do walki Witol, oszczep twardy
W pysk mu zabiwszy, ciął mieczem po głowie;
Ale miecz na łbie w iskry się posypał,