A góra, zewsząd wojskiem opasana,

Nawet ucieczki przed zemstą nie dała.

Lecz przyszedł starzec z wesołą nowiną,

I radośnemi głosy góra cała,

Jakby ożyła, nagle się ozwała.

Powstał król stary i córkę uściskał;

Bogate dary jął zaraz wyprawiać:

Sto wozów złota i sto srébra wozów,

Sto skór kosztownych i sto szat złocistych,

Sto wozów mieczy i zbroi bogatych,