Sto koni kazał na obóz prowadzić;
Stu niewolników szło przed temi dary,
I sto niewolnic w purpurowych szatach.
Wszystko to stary król posłał zwyciężcy.
A Witol wojsku pół darów rozdzielił,
I najpiękniejszą dziéwkę na ofiarę
Na stosie spalił Bogóm nieśmiertelnym.
Potém się obóz ruszył na południe;
A Witol próżno do zamku wzywany
Nie chciał przestąpić więcéj jego progów.