Nie miał ni dworu, ni rodzinnéj ziemi,

Ani zamczyska, coby go przyjęło

Utrudzonego daleką podróżą.

Ciągle, jak Bogów mścicieli posłaniec,

Litewskie kraje wzdłuż i w szérz przechodził.

Raz, w długiéj drodze, smok z czarnéj jaskini,

Didalis548, drogę zastąpił olbrzyma;

Ale o skałę wysoką rozbity,

Skarby mu swoje w puściźnie549 zostawił,

Skarby, na których od wieków wylęgły