Leżąc, czuwając, dniem, nocą pilnował.

Znalazł tam Alcis wielkie złota bryły,

I stosy srébra, i góry bursztynu,

I kubły pełne najdroższych kamieni.

Wielkim więc głazem jaskinię przywalił,

I sam znów daléj szedł w Litwę wędrować.

W rok potém przybył na dwór kunigasa,

I trafem córkę obaczył jedyną,

Ze wszystkich dziewic w Litwie najpiękniejszą.

Twarzy jéj samo słońce zazdrościło,