A oczy miała jak błękitne niebo,

A włosy jakby z bursztynu przędzione,

A ciało jakby z najbielszego płótna

Palcami duchów na Dungusie tkane.

Próżno ją ojciec zazdrośny ukrywał.

Alcis przez okno pańskiego domostwa

Ujrzał dziewicę, miłością pokochał.

I ona miału siłę niezwyczajną.

Nieraz się bawiąc z dziewczęty w dolinie,

Przyszła przed stado, i wołu za rogi