Oblał mu dotąd nieskalane czoło;

Smutny przed Mildy synem się pochylił

I rzekł: — Tyś większy, boś ty mnie zwyciężył.

Ty jesteś Bogiem, ja tylko olbrzymem. —

Tymczasem jedném Witola skinieniem

Zbiegły się tłumy, i nad Niemna brzegiem

Z ogromnych dębów szałas wysławili,

Wielkie ognisko smolne rozłożyli;

A z zamku rogi przynieśli złocone,

Miody, mięsiwo i kosztowne dary.