Z ziół wyciśniętym sokiem sigonota

Olbrzyma oko na klęczkach polewał,

I sto niewolnic nogi jego myło.

Alcis przyjazną dłoń do Mildy syna

Wyciągnął, ścisnął, i przyrzekł na wieki

Być z nim i za nim, nigdy przeciw niemu.

— Teraz — rzekł — tyś jest piérwszy, a jam drugi.

Jam wielki ciałem i siłą, ty duszą,

Którą Bogowie odwieczni ci dali.

Nie chcę twych darów, żądam drużby twojéj. —