Grajtas z obłoku poglądal na bitwę,

Z rospaczy553 świstał wichrami i burzą;

A kiedy ujrzał, jak olbrzym upadał,

Jak gdyby upadł zwyciężony razem,

Jęknął i przed tron Perkuna powrócił.

Tam, milcząc, w myślach utonął głęboko.

— Czemuż on — dumał — silniejszy ode mnie?

Silniejszy niż smok, silniejszy niż olbrzym?

Czyli mu Milda swoję554 siłę dała?

Czy tajemnice dał Krewe Krewejto?