I oddech prędszy podniósł piersi wyschłe.

Zadrżała Nijoła, i zwróciwszy głowę,

Padła przed Mildą z krzykiem na kolana.

— Przecięż100 ty tutaj! litość cię prowadzi!

Patrz na mnie, siostro! Jam tu, jak te duchy,

Jak Jodsów dusze, w otchłani przykuta,

Cierpię, i nie wiém, za co te cierpienia!

Cierpię, i nie wiém, kiedy koniec męce!

Siostro! miéj litość! Ty skinieniem jedném

Możesz odmienić los i nędzę moję101