I czegoż żądam? czego mi brakuje? —

Sam nie pojmował, i myślał, że zrosły

W wojnie i walkach, znów tęsknił za niemi.

Kiedy tak tęskni i noce bezsenne

W grodu swojego wrotach przesiaduje,

Znów matki wezwał sercem nie ustami,

I po raz trzeci ujrzał ją przed sobą.

Chciał mówić — Bóstwo usta mu zawarło.

— O synu! twoję557 wiém558 ja tajemnicę,

Znam boleść tajną, rozumiém tęsknicę.