A krówka biała dwór wiejskiéj dziewczyny,

Z srokatym ciołkiem567 idąca, kończyła.

Dziewczyna miała bieluchną koszulę,

Trzy sznury wielkich na szyi bursztynów;

U jéj fartucha maleńkie dzwoneczki

Za każdym ruchem wesoło brzęczały;

W włosach wetkniętych kilka liści ruty

I piękne grono czerwonéj kaliny;

Warkocz, spadając, aż do stóp dosięgał,

Pozaplatany kwiatkami jesieni,