Pod jego wzrokiem płomieniąc się cała,
Ledwie oddawszy, wnet nazad uciekła.
Pożegnał łowca575 Witol i szedł daléj;
Stanął u źródła, stał i myślał długo:
Powoli potém na zamek powrócił.
Całą noc mu się Romussa marzyła,
Całą noc widział, jak trzodę poiła,
Z misą orzechów jak biegła ku niemu,
I swój rumieniec ucieczką taiła.
Ledwie przywiodła ranek biały Anssrn,